Kupujący używane auto zwykle sprawdzamy grubość lakieru, wnętrze i historię serwisową. Tylko nieliczni jadą do mechanika, by sprawdzić mechanikę i spód auta. To błąd, bo często okazuje się, że podłużnice są przerdzewiałe, przewody hamulcowe skorodowane, a progi podgięte po nieudanym podnoszeniu na lewarku. Takie rzeczy trudno zauważyć przy normalnych oględzinach, ale wystarczy smartfon, żeby zajrzeć pod auto jeszcze przed zakupem.
Fragment pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://motoryzacja.interia.pl/porady/eksploatacja/news-kierowcy-kupuja-auta-i-nawet-tam-nie-zagladaja-potem-maja-kl,nId,23188155
Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu









