Raz już w tym roku miałem okazję być na koncercie Maty. Ciepły letni wieczór, jeziorko i niesamowita atmosfera Rap Stacji – właśnie w takich okolicznościach „Lloret de Mar” czy „Schodki” są zupełnie innym doświadczeniem i potrafią porwać tłumy do tańca i śpiewania. Niemniej, byłem ciekaw, co Młody Matczak przygotował na swój dotychczas największy solowy koncert w krakowskiej Tauron Arenie. I choć wiele osób krytykowało poprzednie koncerty w ramach tej trasy (haters gonna hate), ja się nie zawiodłem.
Fragment pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://muzyka.interia.pl/hip-hop/news-mata-tour-2040-w-krakowie-jezus-chrystus-krolem-polski-relac,nId,22457130
Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu









