Kazimierz Wichniarz zapisał się w historii polskiego kina jako niezapomniany Zagłoba z „Potopu”. O rolę tę starało się kilku aktorów, ale Jerzy Hoffman nie miał wątpliwości, komu powinien ją powierzyć. „Pan nie musi grać, pan jesteś Zagłobą” – powiedział reżyser, gdy zobaczył go na zdjęciach próbnych. Kazimierz przez całe życie był zakochany w swojej żonie Mieczysławie. Mówił o niej, że jest wymarzoną partnerką.
Fragment pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://www.pomponik.pl/plotki/news-filmowy-zagloba-przez-pol-wieku-kochal-tylko-ja-nazywal-zone,nId,22654010
Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu









