Nieproszeni „kontrolerzy” pukają do drzwi prosumentów, żądając dostępu do falowników i liczników. URE stanowczo ostrzega: instytucja podszywająca się pod Agencję Kontroli Sieci Przesyłowych nie ma żadnych uprawnień, a prosumenci powinni zachować szczególną czujność wobec takich wizyt.
Fragment pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://biznes.interia.pl/finanse/news-kontroluja-fotowoltaike-kazdy-przypadek-powinien-zostac-naty,nId,22463029
Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu









