Z „Transformersami” jest trochę jak z samymi robotami: na pierwszy rzut oka wszystko wygląda prosto, ale kiedy próbujesz ułożyć całość w jedną, żelazną oś czasu, nagle wychodzi, że seria ma kilka trybów. Najwygodniej myśleć o niej jako o dwóch głównych ścieżkach aktorskich plus animacji, którą można traktować jako osobną bramę wejściową.
Fragment pochodzi z artykułu opublikowanego pod adresem: https://film.interia.pl/wiadomosci/news-w-jakiej-kolejnosci-ogladac-filmy-transformers-prosty-przewo,nId,23511230
Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu









